Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2013

† *~ Grecka Wielkanoc ~* †



Dziś chciałam opisać (mniej więcej) co jemy w Grecką Wielkanoc. Przy czym muszę dodać że czy Wielkanoc czy nie, i tak często prawie nic nie mogę jeść, i tylko owoce są daniem po które zawsze sięgam (tak wygląda życie jak się za późno przejdzie na weganizm...) Najpierw po prostu napiszę jakie dania się podaje, przy czym zaznaczę które są wegetariańskie/wegańskie. A poniżej podam przepis na coś smacznego z Greckiej kuchni Wielkanocnej, oczywiście po wegańsku :)



Główne Greckie dania Wielkanocne, takie z rodzaju "zawsze ale to zawsze", to (dania które są wege lub można przerobić na wege zaznaczyłam na zielono):

1. Tsoureki (τσουρέκι), słodkie pulchne ciasto Wielkanocne (zdjęcie powyżej). Zwykle jest udekorowane jajkami malowanymi na czerwono, ale jak widać można udekorować i migdałami :)

2. Masa jajek farbowanych na czerwony kolor (bo to podobno przynosi szczęście... ale zapewne nie biednym kurom które owe masy jajek muszą znieść :P)

3. Jagnię pieczone, często na wolnym ogniu (jak można sobie wyobrazić danie stanowczo nie-wegetariańskie i nie-wegańskie)

4. Zupa Mageiritsa (μαγειρίτσα), robiona z resztek owego pieczonego biedaka powyżej, czyli dosłownie z kopyt, ogonów i resztek. Tradycyjnie można też przygotować zupę Avgolemono (αυγολέμονο), cytrynowo-jajeczną z ryżem, która przynajmniej zadowoli wegetarian (o ile nie zawiera rosołu z kury...)



Inne dania są zmiennie popularne w różnych okolicach Grecji. Ważne jest przede wszystkim aby wszystkiego było obficie, bo Wielkanoc to największe święto w roku, i zjeżdża się wtedy cała bliższa i dalsza rodzina, i kto wie kto jeszcze, jak to u Greków bywa :)

Więc podaję ogólnie to co akurat poznałam/polubiłam (bez gwarancji że to akurat je się i w innych częściach Grecji):

1. Mezedes (μεζέδες), czyli przystawki: oczywiście najróżniejsze oliwki, Greckie sery, Dolmades (ντολμάδες) - zdjęcie i przepis poniżej (bo uwielbiam), oczywiście masa dojrzałych Greckich warzyw (Greckie pomidory ponoć są najlepsze na świecie),  Melitzanes yiahni (μελιτζάνες γιαχνί) - pieczone bakłażany z pomidorami, Manitaria (μανιτάρια) - grzybki marynowane, sosy - Tzatziki (τζατζίκι), Hummus (χούμους), Melitzanosalata (μελιτζανοσαλάτα) i Tyrokayteri (τυροκαυτερή), oraz chrupki Grecki chlebek i pita

2. Dania główne (oprócz owego pieczonego jagnięcia i zup): Spanakopita (σπανακόπιτα) i/lub Tyropita (τυρόπιτα) - słynne Greckie zapiekanki, Kotopulo lemonato (κοτόπουλο λεμονάτο) czyli grillowany kurczak cytrynowy,  Patates me skortho (πατάτες με σκόρδο) - ziemniaki pieczone z czosnkiem i cytryną, Maroulosalata (μαρουλοσαλάτα) - pyszna, całkowicie zielona sałatka, i oczywiście znowu świeży chrupki Grecki chleb

3. Desery (poza ciastem Tsoureki): Baklavas (μπακλαβάς) - słynne słodkości jak z bajki (na zdjęciu powyżej), Galaktoboureko (γαλακτομπούρεκο) - ciasto z nadzieniem kremowo-mlecznym, Koulourakia (κουλουράκια) - ciasteczka maślane, Glika koutaliou (γλυκα κουταλιού) - pyszne cudeńko pomiędzy konfiturą a kandyzowanymi owocami, i oczywiście masa świeżych dojrzałych owoców (melony, arbuzy, winogrona, mandarynki, ananasy...)

4. Napoje: zimna woda źródlana lub mineralna (bardzo ceniona w upalnej Grecji), soki i lemoniada dla dzieci, Grecka kawa, piwo, różne wina, no i mocniejsze Ouzo, Tsipouro (τσίπουρο) albo Raki



Dolmades (ντολμάδες) - Greckie mini krokiety/gołąbki w liściach wina
Wychodzi 30 małych krokietów
(uwaga, pracochłonne, ale można przygotować wcześniej i trzymać w lodówce)

Składniki:
* 40 liści wina (ze słoika lub z puszki) - radzę kupić co najmniej 2 razy więcej
* 100g ryżu
* 1-2 średnie cebule
* 2-4 ząbki czosnku (ja lubię więcej, ale to nie dla każdego)
* 3 łyżki stołowe orzechów piniowych
* 3 łyżki stołowe rodzynek (opcjonalnie, wtedy dodać podwójną ilość orzeszków)
* 4 łyżki stołowe posiekanej cebuli dymki
* 4 łyżki stołowe posiekanych ziół (pietruszka, koperek)
* 2 łyżki stołowe mięty (opcjonalnie)
* oliwa (Grecka)
* sól morska i świeżo zmielony pieprz
* sok z 1-2 cytryn
* opcjonalnie liście kapusty (do podłożenia pod krokiety w garnku, aby się nie przypaliły - jakby nie starczyło liści wina)

Zagotowujemy garnek wody, dodajemy sok z połowy cytryny. Wyłączamy kuchenkę, i wkładamy rozwinięte (ale niekoniecznie rozdzielone) liście do wody na około 3 minuty. Wyjmujemy, zalewamy w misce zimną wodą, i jak ostygną dokładnie odlewamy wodę, i dzielimy na pojedyncze liście. Zwykle górne i dolne liście ze słoika są podarte, i te właśnie odkłada się na bok i używa do podkładania pod krokiety podczas duszenia (ja zwykle używam dodatkowo liści kapusty).

Podgrzewamy nieco oliwy (2-3 łyżki stołowe) w patelni i podsmażamy posiekaną cebulkę, dodajemy ryż, i podsmażamy lekko, mieszając drewnianą łyżką. Dodajemy przetarty/posiekany czosnek, orzeszki piniowe, rodzynki i 300ml wody (duży kubek). Przykrywamy patelnię, i dusimy wszystko aż ryż będzie miękki, i wsiąknie całą wodę (około 10minut). Dodajemy posiekane zioła i cebulkę dymkę. Odstawiamy na bok, i przyprawiamy pieprzem, solą i 2 łyżkami stołowymi oliwy.

Do dużego garnka z grubym spodem wlewamy 4 łyżki stołowe oliwy, i 4 łyżki stołowe wody. Wykładamy garnek (podartymi) liśćmi wina i/lub liśćmi kapusty.

Przygotowujemy krokiety: odcinamy ogonek, wkładamy w środek około jednej małej łyżeczki nadzienia, i zawijamy krokiet w ten sposób (klik). Powinny być porządne, dobrze się trzymać i nie rozpadać. Ostrożnie wkładamy krokiety do garnka stroną bardziej otwartą w dół, i układamy je w kółko obok siebie, a potem jedne na drugich, ale nie więcej niż 4 warstwy. Z góry przykrywamy liśćmi wina i/lub kapusty, zalewamy jednym kubkiem wody (300ml), kładziemy na wszystko talerz aby krokiety przytrzymać w miejscu, i włączamy kuchenkę aż się woda lekko podgotuje. Polewamy krokiety sokiem z drugiej połowy cytryny, i dusimy na małym ogniu około 1-2 godziny, aż krokiety będą miękkie a ryż gotowy do jedzenia.

Podawać można na ciepło i na zimno. To jest oryginalny i bardzo klasyczny przepis, i jak widać zupełnie wegański. Bardzo polecam, bo są pyszne :)

Wegańska Wielkanoc

[Zdjęcia są z Flickr Creative Commons: 1, 2, 3, 4]

niedziela, 5 maja 2013

Podwójna Wielkanoc :)


Życzę wszystkim obchodzącym Prawosławną Wielkanoc wesołych i dobrych Świąt :) W Grecji Wielkanoc to święto ognia, świec, głośnej zabawy i nawet fajerwerków. Zamiast święconki dzieci niosą do kościoła pięknie ozdobione świece. A ja jestem szczęśliwa, bo co najmniej raz w roku mąż ma parę wolnych dni naraz :D
[Zdjęcie: Flickr Creative Commons, Autor: Rob Wallace]

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Życzę Wesołych Świąt :)


Mam nadzieję że wszyscy jesteście zdrowi, i że dobrze się wam wiedzie :) Ja jestem w miarę zdrowa i żywa, nawet znowu pracuję. Za to martwię się o męża, który dosłownie walczy o Grecję, pracując nadgodziny w projektach charytatywnych, nie mówiąc o demonstracjach, petycjach i podobnych dramatach.

Dlatego też w ramach Bożego Narodzenia prosiłabym o dotacje na rzecz organizacji charytatywnej pomagającej dzieciom "S.O.S. Wioski Dziecięce" --

Polska: www.sos-wd.org
Grecja (informacje po angielsku): www.sos-villages.gr/page/english

Albo 'tylko' o modlitwy, bo właśnie w zimie - z powodu brutalnych podwyżek w opłatach, zbyt wysokich dla większości osób - tak wielu ludzi w Grecji jest bez ogrzewania, bez światła, i spotyka się nawet głód i bezdomne rodziny z dziećmi ;(
[zdjęcie anioła jest z flickr creative commons, autorstwa faith globe]

piątek, 25 maja 2012

W razie kryzysu Twitter pomaga najszybciej



Jestem od miesiąca non stop na Twitterze, mniej więcej 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Dlatego mnie tu "nie ma", przepraszam, z powodu kryzysu wszystko zniknęło z mojego horyzontu. Przy czym muszę (jak i na Twitterze) ujawnić że mąż pochodzi z Grecji, co może nieco lepiej wytłumaczy moje "znikanie" i podupadające zdrowie. Na szczęście większość rodziny mieszka za granicą, ale część jest nadal w Grecji, a poza tym mąż tam bardzo często pracuje. Jak na razie wszystko zaszło za horyzont armagedonu w Grecji, i tylko wokół tego kręci się teraz nasze życie. I dlatego, aby otrzymać, a także aby rozpowszechniać prawdziwe aktualne wiadomości, jestem bez przerwy na Twitterze. Zajrzyjcie sami jak macie czas i ochotę: twitter.com/KasiaBajka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...