Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi leniwe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi leniwe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2011

Kobiecość i leniwe pierogi



Ostatnio omal nie umarłam..ze strachu i zmęczenia, i usiłowania przypodobać się wszystkim (oprócz siebie). Wyszło jak zwykle inaczej, a na boku przepis na pyszne i puszyste pierogi leniwe po wegańsku (premiera internetowa, bo takich jeszcze nie spotkałam). Ale zacznijmy od początku (jeśli taki jeszcze tu jest). Moje zdrowie, psychicznie i fizycznie tak podupadło, że... Nie o to chodzi w moim blogu, i nic tu nie będę opisywać. Tyle tylko że w końcu okazało się... całkiem proste :-( Starałam się być zbyt "kobieca", co doprowadziło do zamurowania, zamarznięcia, zesztywnienia, i omal mnie nie wykończyło :-/ Dlatego też nikt tego nie rozumiał ani nie mógł zauważyć, bo to takie "normalne". Kobiecie nie wolno tak wielu rzeczy, że jeśli chce wszystkim dogodzić, i dla każdego być "taka jak trzeba", to powinna najlepiej zniknąć ze świata. Albo w ogóle mgliście przewiewać w powietrzu jako rusałka albo bogini, wyczarowując - cokolwiek inni wymyślą - malutkim paluszkiem w pół sekundy...

Oczywiście mąż ciężko pracuje, oczywiście nasza sytuacja nie przyprawia mnie o dobry humor, i nie czuję się świetnie gdy jest daleko ode mnie. Ale po pierwsze, ja również pracuję, i to mimo choroby. I czy mam przestać żyć i oddychać? Czy on przestaje żyć i oddychać gdy mnie nie ma? Niestety w internecie nie trudno nie tylko o komunikację, ale i o kontrolę i nieporozumienia. Moje strony internetowe to nie jest "wygłupianie", ani "robienie czegoś czego nie powinnam, zamiast czegoś bardziej wartościowego". Ja tego potrzebuję tak jak każdy inny człowiek swoich własnych części życia! Tak bardzo chciałam wszystkim dogodzić, że nagle prawie oddychać nie umiem!

Pierogi leniwe

Na pocieszenie pierogi leniwe, które może wynalazła kiedyś jakaś zmęczona i "niekobieca" pani domu. Ja przynajmniej wynalazłam zdrową wersję bez jajek i bez mleka. Nie mam jak zwykle pięknych zdjęć, tylko dwie niewyraźne migawki (wyrabianie ciasta, i gotowa porcyjka z cukrem, cynamonem i śmietanką), ale widać przynajmniej że wychodzą normalnie, "mimo" że wegańskie :o) Były pyszne, puszyste i właśnie takie jak trzeba :)

Pierogi leniwe - po wegańsku (60 małych kluseczek, lub 30 dużych)
  • 400g serka tofu (dobrej jakości, czyli biały i smaczny)
  • szklanka mąki+mąka do posypania stolnicy
  • 4 lub więcej łyżek stołowych śmietany sojowej*
  • 2-3 łyżki stołowe naturalnego octu (u mnie jabłkowy)**
  • nieczubata mała łyżeczka sody oczyszczonej (NaHCO)
  • 1 torebeczka cukru waniliowego
  • szczypta soli
Tofu kroimy na kostkę, rozgniatamy, i mieszamy z octem, śmietanką, i cukrem. Całość miksujemy lub przecieramy przy pomocy maszynki do przecierania. Mąkę mieszamy dokładnie z solą i sodą oczyszczoną, a po tym mieszamy składniki mokre i suche, aż do powstania puszystego, lekko lepkiego ciasta, które jednak daje się wyrabiać na posypanej mąką stolnicy (zdjęcie). Jeśli ciasto jest zbyt lepkie i pół płynne dodajemy troszeczkę mąki, jeśli zbyt suche i nielepkie, trochę śmietanki. Formujemy dwa wałki z ciasta, i kroimy na kluseczki. Wrzucamy porcjami do lekko posolonej wrzącej wody, czekamy aż wypłyną na wierzch, i wyjmujemy po 30 sekundach na wierzchu garnka (czyli czas wypływania+dodatkowo maks.30 sekundy). Podajemy jak lubimy, u nas z brązowym cukrem, cynamonem i śmietanką. Smacznego :)

* zależy od tego jak gęsta jest śmietanka, i czy ciasto wychodzi zbyt lepkie, lepiej mieć więcej śmietany w zapasie
** 2 lub 3 łyżki, zależy od tego jak bardzo lubicie kwaskowaty posmak w leniwych - 2 w ogóle nie czuć, 3 smakują jak z normalnym twarożkiem - ale ani octu ani sody nie można pomijać, bo przepis się nie uda!

Dodaję ten przepis do akcji "Pierogarnia otwiera podwoje" z blogu "W kuchni Usagi".

Pierogarnia
[zdjęcia są z wikimedii]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...